- Em... nic , musiałaś się przesłyszeć. - Powiedziałem i wbiłem wzrok w sufit.
- Słyszałam , mówiłeś , że lubisz coś jeszcze. - Upierała się Blanka.
A dobra , co mi tam powiem.
- Medycyna. - Powiedziałem cicho.
- Medycyna? Naprawdę?
Myślałem , że ze mnie drwi.
Moje oczy robiły się mocno czerwone , tego nie umiałem ukryć.
- Nazo... co ci jest? - Zapytała się trochę przerażonym głosem.
- Drwisz z medycyny? - Powiedziałem wrogo.
Przez chwilę panowała niezręczna cisza.
- Nie ... ja... - Mówiła wciąż patrząc się na moje oczy.
Pewnie nie wiedziała , że jestem demonem.
<Blanka?>

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz