Akademia była naprawdę ogromna. Zaczęłam zwiedzać pozostałe sale, z czystej ciekawości. Po drodze spotkałam Sheavee.
-Och, cześć Blanka.-uśmiechnęła się
-Yh... Cz-cześć.-powiedziałam cichutko
-Dokąd idziesz?-spytała zaciekawiona
-Oglądam akademie. Chcę odwiedzić salę plastyczną.-
-O, rozumiem. W takim razie do zobaczenia.-
Gdy Sheavee mnie minęła ruszyłam przed siebie. Stanęłam przed salą
gimnastyczną. Nie mogłam się powstrzymać. Weszłam po czym zabrałam kilka
hula-hop. Zaczęłam kręcić trzema, a później czwartym na ręce. Byłam
bardzo szczęśliwa. Nagle usłyszałam głos za sobą.
-Nie jesteś za stara na takie zabawy?-
<Ktoś dokończy?>

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz