-Nie wiedziałem , że zostałem przyjęty.- Odparłem. Po tych słowach poszedłem za dziewczyną do mojego pokoju.
-To tutaj.- Powiedziała dziewczyna. Otworzyłem drzwi i zacząłem się
rozglądać. Niewiarygodne! W moim pokoju stał fortepian! Położyłem swoje
rzeczy na łóżku i od razu do niego poszedłem. Był duży i czarny , jednym
słowem piękny. Usiadłem przy nim , tak się składało , że to jeden z
instrumentów na których umiem grać. Dziewczyna tak jak wcześniej stała w
drzwiach , widocznie czekała aż skończę. Zagrałem tylko krótką
piosenkę. Po czym podszedłem do niej.
- Nawet nie wiem jak masz na imię... - Powiedziałem

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz