Ta szkoła mnie nudziła, nawet nie rozumiem dlaczego ojciec mnie tutaj
wysłał dał bym sobie sam radę. A teraz muszę jedynie użerać się z
uczniami, szkolne życie jest takie przewidujące. Gdy zajęcia się
skończyły poszedłem na dwór i usiadłem pod drzewem w cieniu.
Jestem nowy a już wyrobiłem sobie opinię strasznego o morderczym wzroku.
-Przynajmniej mam ciszę.- wziąłem książkę i otworzyłam na stronie gdzie
była zakładka. Ostatnio mi się nudzi, więc pogrążyłem się w kryminałach.
Jednak mój spokój nie trwał długo, przede mną wyłoniła się jak by
znikąd sylwetka jakiegoś pewnie ucznia. Jednak przez to że stała owa
osoba pod słońce nie mogłem rozpoznać płci.
-Wybacz ale zakłócasz moją ciszę i spokój.- mruknąłem.
<Ktoś dokończy?>

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz