środa, 23 lipca 2014

Od Sheavee C.D Nazo

- Tak,to ja jestem Nazo - rzekł do mnie chłopak.
Był wysoki i przystojny,jednak po jego twarzy było widać jedno.
Był lekko zaniepokojony.
Nie mogłam się powstrzymać i zapytałam - To jak ci się podoba w Akademii ? - Nazo tylko spojrzał na mnie i mruknął - Jest większa niż myślałem -.
Zaśmiałam się lekko,jakby chłopak zobaczył nasze pokoje.
Dlatego właśnie postanowiłam zaprowadzić chłopaka do jego pokoju,chwyciłam go za rękaw.
Zaczęłam biec,a przy okazji targać go już za całą rękę.
Czułam to jak próbował się wyrwać,martwiłam się że za chwilkę usłyszę bardzo głośny wrzask i nagle jakby się tego spodziewać... - PUSZCZAJ MNIE WARIATKO - krzyknął Nazo.
Wtedy ja spojrzałam na jego twarz i oświadczyłam mu jedno. - Nie jestem wariatką. Jestem całkiem normalna - mruknęłam.
Nazo spojrzał na mnie,na jego twarzy zawitał lekki uśmiech.
Nie wiedziałam jak mam się zachować,nie miałam kompletnego pojęcia co mam teraz powiedzieć.
Ale nagle zauważyłam że Nazo chce mi coś oświadczyć....


< Nazo? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz