środa, 23 lipca 2014

Od Sheavee C.D Nazo

- Mam sporo racji mój drogi.
Popatrzyłam przez chwilę na chłopaka...Jak już mówiłam był wysoki i przystojny.
Widać było po jego minie,że jednak czuję się tu nieswojo.
Właśnie wtedy oboje zaniemówiliśmy.
Była cisza,aż w końcu kucharka się nad nami ulitowała.
Podeszła do nas i powiedziała lekko wzdychającym głosem - Dziś na obiad specjalnie dla nowego będzie stół szwedzki,cała moja robota.
Na mojej twarzy zawitał uśmiech,skierowałam go wprost do kucharki,ale ta już odchodziła.
- Siadaj do stołu - powiedziałam w pół krzyku.
Chłopak od razu zareagował.
Po czym od razu gdy usiadł zapytał się co będziemy robić po posiłku.
Odpowiedziałam od razu - Zazwyczaj po obiedzie się odpoczywa... Ale my możemy,no nie wiem. Pograć w coś,pogadać. Mogę ci się pomóc rozpakowywać,co ty na to ?
Nazo uśmiechnął się do mnie po czym rzekł - Z wielką chęcią popatrzę na to jak męczysz się z moimi ciuchami,kładąc je na półkę.
Popatrzyłam na niego ze zdziwieniem,byliśmy już w trakcie jedzenia,więc głupio było oświadczyć mu że po jednej kanapce mam już dość jedzenia.
Zaniemówiłam po czym dałam na całość - To był bardzo swobodny tekst jak na ciebie,od kiedy tak się zmieniłeś ?!
Wtedy chłopak znowu zaniemówił.. - Jesteś pierwszą osobą którą tu poznałem.
Po chwili już kompletnie zamilknął.
Byłam trochę zrozpaczona,zastanawiałam się jak mogła mu tak odpowiedzieć.
Co prawda była nas tu tylko dwójka.
Wielkie ściany,sufity,kolumny.
Byłam kompletnie sama,a teraz gdy moje marzenie się spełnia.
Gdy ktoś tu jest,ja odwdzięczam się tej osobie jakby to był jakiś złodziej którego właśnie przyłapałam na gorącym uczynku.
Spojrzałam na chłopaka po czym rzekłam - Przepraszam cię,postaram się już tak więcej nie zrobić. -

< Nazo? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz